Wróciłam z Warszawy, gdzie spędziłam cudowny czas z najlepszą Vil, Ruda złamała mi serce (i królik, nie wiem, gdzie zostawiłam te klucze!) i poznałam brata bliźniaka Gilesa z Buffy.
Potem przyjechałam do Torunia, gdzie jak zwykle nic nie jest jak być powinno - wielki pająk przebiegł po podłodze, zabiłam go i deszcz nie spadł. Zmienili zasady egzaminu dwa dni przed.
Już tylko dwa tygodnie i powiem Toruniowi do widzenia, może na ponad rok. Nic nie jest tu jak być powinno (ja nie jestem taka jak być powinnam?) ale i tak będę tęskniła.
Potem przyjechałam do Torunia, gdzie jak zwykle nic nie jest jak być powinno - wielki pająk przebiegł po podłodze, zabiłam go i deszcz nie spadł. Zmienili zasady egzaminu dwa dni przed.
Już tylko dwa tygodnie i powiem Toruniowi do widzenia, może na ponad rok. Nic nie jest tu jak być powinno (ja nie jestem taka jak być powinnam?) ale i tak będę tęskniła.